środa, 7 stycznia 2015

Biżuteryjki grają dla WOŚP: Kolia deszczowa

Od jakiegoś czasu bacznie obserwowałam poczynania biżuteryjek dla WOŚP i zawsze jakoś mi było szkoda, że je przegapiłam. Albo że nie miałam dostatecznie dużo odwagi i talentu, żeby dołączyć. W tym roku o akcji dowiedziałam się praktycznie przez przypadek. I. No bo jestem daleko, nie? To za dużo kłopotów z tym. Nawet wysyłanie rzeczy... jak to długo będzie trwało, zanim przesyłka z moimi elementami dotrze do odpowiedniej osoby?

Ale nie. Nie poddałam się. Jeśli chcę, to mogę.

I takim oto sposobem powstały trzy magiczne kropelki. Ściągałam je aż z Litwy, bo w Stanach nie mają za dużego wyboru swarków. Przynajmniej nie w kolorach, jakie były mi potrzebne. Łańcuszek dotarł do mnie aż z Kanady z kolei :D

I tak oto powstały try moje dzieciaczki:
Które stały się częścią tego cuda:








Projekt nadzorowany przez Kasię K. Silverkę, która poskładała cały ten deszcz w jedną, pięknie spójną całość.



A kolię możecie licytować tutaj, na aukcji allegro. Tam tez przeczytacie coś więcej, jak kolia powstawała (:

Uściski!

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Prawda? Taka jestem szczęśliwa, że mogłam swoje trzy kropelki dołożyć! (:

      Usuń
  2. super, kolia wyszła nieziemsko :) fajnie jest zostać częścią takiego projektu ...ja się znowu zagapiłam i tak jak w zeszłym roku obiecuję, że następnym razem już w wakacje zacznę się interesować tematem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym przegapiła, tylko ktoś na grupie sutaszowej wspomniał o biżuteryjkach, i tak się jakoś rozejrzałam. Tylko i tak przegapiłam wszystkie sutaszowe projekty (nie wiem jakim cudem się do beadingowych załapałam, skoro to tylko moja technika pomocnicza xD). No i ze Stanów to trochę bardziej skomplikowane b yło... Monika, nie martw się, za rok Ci dam znać, że coś się szykuje. Jeśli nie przegapię ^^ A Kasia Silverka zasługuje na gigantyczną czekoladę, taki ogrom pracy!

      Usuń